
|
TANIE OFERTY NA KAŻDĄ KIESZEŃ


SERWISY PARTNERSKIE

Oferty wakacje dominikana tropikalny raj
Rodzinne wakacje indie słoneczne Goa
Tanio wakacje kenia z masajami
Tanie wakacje kuba ostoja komunizmu
Dla singli wakacje meksyk Jukatan
Najtaniej wakacje sri lanka słoneczne plaże
Ostatnie miejsca wakacje tajlandia raj w tropikach
Tanie oferty wakacje albania dzika przyroda
Oferta wakacje czarnogóra tanio
Rodzinne wakacje francja Saint Tropez
Oferty wakacje baleary Majorka i Ibiza
Tanie wakacje portugalia plaże Algavre
Najtaniej wakacje rumunia Constanca
Ostatnie oferty wakacje ukraina Odessa
| 
|
TRANSYLWANIA DLA AKTYWNYCH RUMUNIA WAKACJE W GÓRACH FOGARASKICH


WYCIECZKI ŚLADAMI DRACULI
Dla tych, którzy w trakcie wycieczki Transylwania nad przygodę przedkładają komfort, możliwość rzucenia okiem na
groźne góry zapewnia Szosa Transfogaraska. Przecina łańcuch niemal w połowie jego długości. Przez 151 kilometrów
wije się jak piskorz, zawija pod kątem 180 stopni, tworzy pętle, ósemki, zygzaki, prowadzi przez pięć wiaduktów, kilka tuneli i
niezliczoną ilość zakrętów przez sam środek potężnych gór. Pnie się mozolnie w górę aż do kulminacyjnego punktu na wysokości
2034 metrów. To popularne miejsce postojów, ponieważ tuż obok znajduje się Balea Lac największe z fogaraskich jezior.
Druga co do wysokości droga w Rumunii nie ma sobie równych, jeśli chodzi o widoki, ale jest przejezdna tylko latem.
W innych miesiącach mogą ją tarasować zwały śniegu, zalewać górskie strumienie czy zasypywać lawiny kamieni. Dlatego dla ruchu
samochodów otwarta jest tylko od końca czerwca do pierwszych opadów śniegu. Z najwyższego punktu Szosy zjeżdża się w niemal
kilometrowej długości tunel. Potem droga znowu kręci samochodami niczym kolejka górska w lunaparku, by dotrzeć do kolejnej atrakcji
Zamku Poienari. Wieki temu była to siedziba okrutnego Vlada Palownika pierwowzoru Draculi z powieści Brama Stokera.
Dzisiaj, kiedy istnieje Szosa Transfogaraska, dotrzeć do zamku nietrudno. Trzeba tylko pokonać ogarniające człowieka
mdłości, kiedy samochód jedzie serpentynami wijącymi się jak podczas szalonej zabawy sylwestrowej. To jeden z powodów, dla których
do zamku Draculi dociera niewielu. Innym jest to, że jako siedzibę okrutnika przedsiębiorczy Rumuni reklamują malowniczy zamek w Branie.
Prawdziwi miłośnicy księcia Draculi wiedzą, że nie miał on z Branem nic wspólnego. I ciągną do Poienari. Trzeba tu
pokonać 1400 stopni prowadzących na strome wzniesienie. Wejścia nie pilnuje zbrojny rycerz, ale nie mniej srogi dozorca. Małym
drewnianym mostkiem przechodzi się obok ruin dwóch wież. Jedna z nich była komnatą Vlada. Z jej okna, według legendy, rzuciła się
w przepaść żona Draculi, kiedy zamek oblegali Turcy. Obiecała wcześniej, że jej ciało prędzej zostanie pożarte przez ryby z płynącej
poniżej rzeki Arges, niż dostanie się w ręce wroga. Sam Dracula uciekł dzięki podstępowi podkuwając konia, założył
mu podkowy w odwrotną stronę. Dzięki czemu zmylił pogoń. Dzisiaj twierdza jest bardzo mała, w dodatku jej jedna trzecia runęła w
przepaść. W przeciwieństwie do skomercjalizowanego i zatłoczonego latem Branu ma jednak ldimat, który zostaje w
pamięci. Z powodu swej niedostępności, z powodu wysiłku, który trzeba włożyć, by dostać się na samą górę, a także pewnie przez
rozciągający się stamtąd ładny widok na zielone, zalesione wzgórza. Gdy się jest na górze, ma się odczucie przebywania w miejscu
prawdziwym. Ten autentyzm czuć zresztą w całych Górach Fogaraskich. Tak jak w wielu miejscach wycieczki w Rumunii
są tak atrakcyjne, gdyż jeszcze nie zostały całkiem zadeptane przez turystów.
| 
|
SZCZEGÓLNIE POLECAMY OFERTY LAST MINUTE

Last minute za granicą
Noclegi w górach
Agroturystyka oferty
Wypoczynek w Spa
Odchudzanie oferty
Imprezy integracyjne
Noclegi nad morzem
Noclegi nad jeziorem
| 
|